Blog > Komentarze do wpisu
ogród poprawny politycznie

oczywiście musi być ;o)

zaczęliśmy więc od kompostnika. ziemia jest dosyć kiepska, gliniasta, po budowie domu widać że robotnicy po prostu zasypali jakieś resztki więc użyźnienie jej będzie kluczową sprawą. wszelkie kuchenne odpady idą więc do specjalnego kubełka a potem do ogrodu. cieszy to również z tego względu, że w ciągu tygodnia produkujemy może niecałe pół worka śmieci. Oczywiście dużą zasługą tak niskiej produkcji śmieci w naszym domu jest również recycling. W każdą środę, dzień gdy przyjeżdża śmieciarka widzę jak kubły sąsiadów pękają w szwach a ich pudełka recyklingowe są może do połowy pełne. Problem produkowanej ilości śmieci jest dość istotny w Londynie. Poszczególne dzielnice prześcigają się w pomysłach jak zmusić ludzi by produkowali mniej śmiecia. Jednym z pomysłów jest montowanie czujników w kubłach na śmieci przez co mieszkańcy będą płacić za każdy kilogram swoich śmieci. Inny pomysł to zabieranie śmieci co dwa tygodnie, zamiast co tydzień jak jest teraz. Ma to zmusić ludzi by więcej recyklingowali.

Ale, wracając do kompostnika. Miał stać w kącie ogrodu więc chciałam, żeby również ładnie się komponował z resztą. Czyli drewniany. Na przykład taki:

Niestety zszokowała mnie cena drewnianych kompostników. Aby to wszystko działało to powinien on mieć przynajmniej metr na metr, i najlepiej być dwusegmentowy. A wtedy, ceny czegoś co nie wygląda jak zbite z kilku desek, to przynajmniej sto funtów. Sto funtów za kosz na odpadki? Dziękuję, postoję! A już ostatecznie zniechęciła mnie porada kolegi ogrodnika, który ma zarówno drewniany jak i plastikowy kompostnik. W plastikowym przerób materii jest o wiele szybszy, bo temperatura cieplejsza i robaczki szybciej żrą. Latem w kilka tygodni z plastikowego jest kompost, z drewnianego kilka miesięcy. A biorąc pod uwagę stertę organicznej materii jaka nam zalega po porządkowaniu ogrodu szybkość przerobu ma znaczenie.

No i na plastikowy kompostnik nie trzeba czekać tygodniami na dostawę. Poszliśmy więc do najbliższego B&Q i kupiliśmy co trzeba. Nie wygląda najpiękniej, ale pomysł jest taki, by zasłonić go wiklinową ścianą, na której będzie jakieś pnącze. Spodziewam się, że kompostnik latem może nienajprzyjemniej pachnieć więc pnączem będzie najprawdopodobniej jaśmin pachnący, a na dole krzewy lawendy:

Jaśmin jest już zamówiony, czekam na dostawę, ale niestety budowa ścianki została na razie wstrzymana bo Tim po upadku z rowera ma zwichnięty prawy nadgarstek.

sobota, 15 marca 2008, autor_ka
Komentarze
2008/04/05 22:13:50
drewniany ma jeszcze jedna wade - tez ulega rozlkladowi - sila rzeczy ;-)
-
2013/12/13 09:40:01
Fajne zdjęcia :) zwłaszcza te z buttem :D